|
Powitanie i pożegnanie z Afryką, ale nie z misjami! Wolontariat czeka na odważnych! A ci, którzy już raz tam byli - wracają odmienieni i już na zawsze noszą misje w sercu.
Jak wiemy, misjonarzom można towarzyszyć też w sposób duchowy. Wszak modlitwa niesie daleko! Najlepszym przykładem jest sama patronka misji (oraz naszej wojowniczej wspólnoty! :) Święta Tereska, która nigdy na misje nie wyjechała, ale swoją modlitwą każdego dnia pokonywała tysiące kilometrów!
Nie ograniczajmy jednak misji do egzotycznych krajów za morzami. Przecież każdy z nas ma swoją misję tu i teraz! Wiadomo, że najtrudniej nawracać siebie, albo być prorokiem we własnym kraju, ale kto powiedział, że będzie łatwo? Ale z Jego pomocą wszystko jest możliwe! Zaczął się okres Adwentu, dobry moment, by podjąć nowe wyzwania, albo z nowym entuzjazmem realizować dawne, czyli - spełniać swoją misję. To nie ma być bierne wyczekiwanie, tylko czas aktywnych przygotowań; duchowo aktywnych. Nie umniejszając kwestii porządków i akcji kulinarnych, zadbajmy o ducha. W sobie i wokół. Dlaczego by nie zostać misjonarzem? A gdzie i jak - to my już sami dobrze wiemy. A jeśli nie wiemy, to On nam podpowie!
Wśród moich doświadczeń misyjnych znalazł się też wyjątkowy Adwent spędzony na wędrówkach z siostrami w Andach. Obchodziłyśmy ogromną parafię, odwiedzając maleńkie wioski, by z ich mieszkańcami przygotowywać się na Jego przyjście. Niełatwo poczuć atmosferę oczekiwania i zbliżających się Świąt bez choinek, migocząco-grających światełek, bajecznych wystaw sklepowych czy świątecznych reklam. A może łatwo? Bo jeśli wyciszymy cały ten komercyjny hałas to pozostanie to co najważniejsze: Pismo Święte i ludzie.
I nie trzeba czekać na Boże Narodzenie, by Jezus wreszcie przyszedł, bo przecież On jest zawsze z nami! A w tych momentach, gdy przychodzi do nas w innych ludziach, możemy odczuć Jego obecność intensywniej. I to nie tylko w osobach rodziny uroczyście skupionej przy wigilijnym stole, czy w postaci siostry głoszącej Słowo w ubogich kaplicach andyjskich wiosek. On przychodzi do nas w każdym miejscu, o każdej możliwej porze i w każdej najbardziej bezceremonialnej i zdawałoby się - przypadkowej osobie jaką spotykamy. Niby oczywiste, ale warto sobie o tym przypomnieć, zwłaszcza podczas Adwentu, żebyśmy skupiając się na oczekiwaniu umownej daty 24 grudnia nie przegapili Jego codziennej obecności i indywidualnych spotkań w czasie wybieranym przez Niego.
|
|
Każdy poszukuje... Nawet ten, który oszukuje mówiąc: NIE! Ja niczego nie oczekuje - nie potrzebuje' dlatego nie przeszukuje. :) RYMY W STYLU WOJOWNICZYM! Straż graniczna przeczesuje torby, kieszenie... A ON wchodzi w sam środek - o'środek sanktuarium - serce. Podczas sobotniego spotkania formacyjnego dla pielgrzymów PIESZEJ EWANGELIZACYJNEJ PIELGRZYMKI na JG - dostrzegłem, że w poszukiwaniu Drogi - potrzebny jest nam ktoś na kształt Piłata. Potrzebny jest człowiek, przy pomocy którego Bóg postawi nas na krawędzi dwóch światów - życia i śmierci - prawdy i kłamstwa. To właśnie Piłat postawił Jezusowi pytanie:
Czy Ty jesteś Królem? J18,33
Pytania domagają się odpowiedzi! Wielu jest takich na szlaku poszukiwań, którzy pytają w podobny sposób- Jesteś twardy, mocny, nie do pokonania, masz plecy, układy, wtyki - jesteś królem ?
JEZUS pozwolił zrzucić się z tronu. Berło z Jego ręki wytrącił człowiek... Zpadła Mu korona z głowy!
Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat... J 18,37n
Przyszedł właśnie po to - specjalnie dla mnie - pokazać mi jak królować, jaką i czyją mocą!
Nie jest to technika, nawyk, ludzka umiejętność. To nie sprawność manualna. To podarunek dla tych, którzy urodzili się naPrawdę - dla Prawdy i z Prawdy.
...aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu.
Jeśli słucham "Piłatów" mojego życia - nigdy nie wezmę w objęcia Prawdy. Wezmę w obronę siebie, swój świat - własne interesy... Udowodnię, że jestem królem tego świata: SOPOT _ MOLO_DISCO POLO!
To Królestwo Prawdy nie jest z tego świata. A zatem: Jesteś królem? Jaki świat reprezentujesz?
...dziękuję za wspólnotę, w której rysujemy historię Zbawienia.
I to On jest jej Królem! PAX Przyjaciele
|
|
Choć wiem,że nie potrzeba nawiedzać miejsc świetych,zeby poczuć świętość,albo w niej żyć,to jednak takie miejsca pomagaja nam przez swe oddziaływanie ukierunkować się na Boga.Tak też jest w Sanktuarium Fatimskim.Ale choć wielu twierdzi,że promieniowanie łaski jest tam wręcz namacalne,to ja musiałam trochę powalczyć,żeby to odczuć.
|
|
Czytaj całość…
|
|
Hej!Wita Was parafianka spod Krzyza!Zapraszam wszystkich w podroz po Ameryce Poludniowej!Zaczynamy od Kraju Inkow...Przez najblizsze miesiace postaram sie dzielic moimi doswiadczeniami z misji Siostr Bon Secours w Peru.W zaleznosci od dostepu do internetu oczywiscie...
Jak osoba swiecka moze wyjechac na misje?Nie potrafie powiedziec jak to jest w Polsce,poniewaz ja znalazlam sie tu nawiazujac kontakt ze wspolnota siostr w Irlandii.Tam wyjazdy wolontariuszy sa powszechne i istnieje wiele organizacji,ktore sie tym zajmuja.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|